bieganie rekreacyjne, odchudzanie po ciąży, czas na hobby i wychowanie dzieci, zdrowe odżywianie

Fitnessowe Inspiracje

Moje fitnessowe inspiracje spisałam za lata 2006-2014, systematycznie dopisuję nowe.

trening Jillian Michaels
trening Jillian Michaels

O Jilian Michales dowiedziałam się dawno temu jak miałam okazję natknąć się na program The Bigest Loser, a później zobaczyć 30 Day Shred oraz „Body Revolutions”
Dotychczas ćwiczyłam z Mariolą Bojarską Ferenc albo Tamee Lee Web. Podczas gdy ćwiczenia z Mariola Bojarską wydawały mi się łatwe i raczej nie czułam się zmęczona po nich, Program Tamee Lee web był o wiele efektywniejszy i skuteczniejszy, mięśnie nóg, brzucha aż paliły.
Wracając do Jillian odkryłam coś całkiem nowego. Entuzjazm i power oraz poczucie humoru. Dosłownie chciało mi się ćwiczyć w domu, a jestem raczej zwolennikiem wyjścia na zewnątrz i biegania. Jillian opracowała tyle programów treningowych, że naprawdę nie można się znudzić.
Od czego zacząć?
Początkujący niech zaczną od 30 Day Shred”. Średnio-zaawansowanym polecam Killer Buns Level I, II , III.
Jillian zawsze ćwiczy z dwoma dziewczynami, przy czy m jedna wykonuję wersje dla zaawansowanych a druga dla początkujących. W jej programie często można znaleźć wykopy oraz elementy kickboxingu, sztuk walki, gdyż Jillian kiedyś trenowała Mui Tai.
Treningi są dynamiczne i naprawdę efektywne. Jillian chodzi po sali i mobilizuje swoje uczestniczki do większego wysiłku.
Na youtube można znaleźć także filmy z programu TV , który prowadziła w stanach „The Bigest Loser”
Obejrzałam kilka i Jillian zajmuje się tak zawsze cała otyłą rodziną- zmienia ich nawyki żywieniowe, no i jest osobistym trenerem. To jak mobilizuje a czasem wręcz zmusza uczestników do ćwiczeń przejdzie chyba do telewizyjnej historii, mnie osobiście się to podoba bo jest twarda i ustala zasady – nie ćwiczysz- nie chudniesz. Wszystkim członkom rodziny zależy na sobie i muszą to udowodnić. Muszę przyznać, że Jillian tak prowadzi program, że oglądałam z zainteresowaniem, w przeciwieństwie do polskich programów tego typu (nudnych jak flaki z olejem. Jeżeli chodzi o motywowanie to mamy jeszcze wiele do zrobienia. Amerykanie to potrafią, no coż książki o motywacji, które oni czytali w latach osiemdziesiątych dopiero teraz mamy możliwość kupić.
Jillian potrafi zmotywować, ba jest w tym świetna. Przeczytałam jej dwie książkę pod tytułem „Bez ograniczeń” w której pisze, że tak naprawdę wszystko zależy od nas, od naszego nastawienia. Nie mam na myśli coś w stylu Rohndy Byrne „The Secret”, ale stawianie sobie realnych celów i po mały krokami osiąganie ich.
Jeżeli chodzi o odżywianie to „Opanuj swój metabolizm” zawiera kwintesencję tego co powinniśmy wyeliminować a co włączyć do jadłospisu. Doskonale tłumaczy jak działa na nasz organizm przetworzone jedzenie i hektolitry kawy z mlekiem. Wracając do treningów to Jillian jest jedną z moich ulubionych trenek, do których wracam ciągle. W swojej biblioteczce mam :
Jillian stworzyła chyba już wszystko : plany treningowe na każda partię ciała problematyczną biodra i pośladki, treningi z elementami sztuk walki, treningi dla początkujących, treningi na szybkie efekty, plany odżywiania na kilka miesięcy, listy zakupów, propozycje przekąsek, książki o odżywianiu, książki motywacyjne. Odpowiada na pytania w radiu, tv i na swoim fanpage na Facebooku.

Sylwia Wiesenberg.

trening z Sylwią Wiesenberg
trening z Sylwią Wiesenberg

O Sylwii dowiedziałam się niedawno z internetu, było głośno o polskiej -amerykance która stworzyła Tonique. Widziałam kilka treningów Tonique i wykonałam je. Mogę powiedzieć jedno – „mięśnie paliły”.  W jednym programie była niezliczona moim zdaniem liczba przysiadów i wykopów- trzeba mieć naprawdę mocne nogi żeby wykonać program Sylwi. Sylwia jest pełna entuzjazmu, drobna, bardzo szczupła, niektórzy stwierdzą że za chuda. Ja już wolę Sylwie niż napakowane Silikonem lalki w różowych legginsach. Po Sylwii po prostu widać co dużo ćwiczeń robi z sylwetką kobiecą – staje się bardzo wyrzeźbiona, zanika biust. Dobrze, że nie wstawiła sobie silikonu bo przynajmniej nastolatki mogą naocznie zobaczyć jak zmienia się sylwetka kiedy ćwiczymy bardzo dużo. Jeżeli chcesz dużo ćwiczyć to trzeba mieć świadomość tego, że tak się właśnie stanie coś za coś- plaski odtłuszczony brzuch – ale równocześnie biust miseczka A. Mnie to nie przeszkadza ćwiczyć z Sylwia, bo ćwiczenia są wyjątkowo efektywne, ale trzeba pamiętać to programy dla osób zaawansowanych lub chociaż średniozaawansowanych.

Zuzanna Light

 

Zuzka i jej programy ZWOW, znana kilka lat temu z kanału BodyRock.  Kiedy pierwszy raz zobaczyłam HIIT Zuzki na kanale Bodyrock, pomyślałam to nie zrobienia. HIIT był naprawdę ciężki – przysiady przeplatane z pompkami, podskokami przez około 20 minut. Spodobało mi się jak to prowadziła, mówiła z czeskim akcentem po angielsku. mimo swojego wyglądu sex bomby prowadzi treningi bardzo fajnie. Programy Zuzki to przede wszystkim high intense interwal workout – czyli HIIT treningi interwałowe dla średnio i zaawansowanych. Owszem przy zachowaniu odpowiedniej diety przynoszą efekty, ale zdecydowanie dla zaawansowanych. Nie polecam zaczynanie od ćwiczeń Zuzki. Dla znudzonych Ewą Chodakowską jak najbardziej.

Ewa Chodakowska

Szczerze powiedziawszy to już nie pamiętam jak trafiłam na Ewe, możliwe ze kupiłam Shape z jej treningiem albo zobaczyłam ja w śniadaniowym programie. Kupiłam shape z treningiem Skalpel i okazało się, że mówiąc kolokwialnie Killer „mnie nie powalil”
Jest to trening, który może wykonać osoba początkująca, jeżeli nie będzie nadążała to po prostu zmniejszy ilość powtórzeń i zrobi to wolniej.
Kupiłam także następne treningi i byłam już bardziej zadowolona z Turbo. Dzisiaj nadal korzystam z rożnych elementów jej programu.
Pierwsza książkę Ewy oceniam jako średnią, bo nie zawiera choćby proporcji w posiłkach.Z doświadczenia mogę powiedzieć, ze ćwiczenie fitness z książka jest trudne, każdy woli załączyć YouTube, zaś Ewa zamieściła zdjęcia z ćwiczeniami. Motywacje które proponuje Ewa średnio do mnie trafiają, wole Jillian jest bardziej przekonująca. Kulinarna część książki jest dobra, są przepisy , wartości odżywcze i ładne zdjęcia.
Od kilku lat wielka popularnością cieszy się fanpage Ewy na facebooku. Właściwie kilka razy dziennie jest tam coś dodawane, bo przez jakiś czas uczestniczyłam. Bardzo dużo zdjęć „Przed i Po” zadowolonych z jej metody dziewczyn. Metody? Jej metodą jest czerpanie przyjemności z wysiłku fizycznego i to jest pozytywne, ale czasem robi to przesadnie jak dla mnie. Wylewający się lukier na jej fanpage może razić.
Ja sama korzystam z cwiczeń Ewy bo są różnorodne, pomysłowe, a ja potrzebuje wyzwań i różnorodności, wiec jak mam dość Jillian, Sylwii i Zuzki to ćwiczę z Ewa.  Jeżeli chodzi o wygląd o Ewa jest szczupła, mniej więcej jak Sylwia Wiesenberg, ale ma zrobione operacje plastyczne przez co oprócz kaloryferka na brzuchu ma duży biust.
Z czego warto skorzystać tak naprawdę ? Właściwie kazda plyta jest dobra. Trzeba uważać na właściwą postawę, gdyż zarzucono Ewie, ze w swoich programach nie pilnuje postawy (chodzi o stawy)
Ja jestem osobiście zadowolona z treningu Tomka Choińskiego wypromowanego przez Ewę oraz z Turbo, oraz ćwiczeń na nogi. Jeżeli chodzi o ramiona i ręce to nie znalazłam u niej skutecznych ćwiczeń.

Tracy Campoli

To moje ostatnie odkrycie. Szukałam efektywnych ćwiczeń na ramiona i znalazłam Tracy. Tracy jest instruktorka pilates, ale tak jak Sylwia pracowała w innym zawodzie a zdrowy tryb życia jest jej pasja. Teraz motywuje i trenuje innych. Jej ćwiczenia bardzo mi sie podobają, ona sama jest uśmiechnięta, wyluzowana, a wszystko sprawia wrażenie lekkiego i przyjemnego. Tracy z reguły nagrywa krótkie filmy. Z pewnością jest to propozycja dla początkujących, którzy nie umieją sami ćwiczyć w domu. Włączamy sobie Tracy i ćwiczymy 7 minut , od czegoś trzeba zacząć.
Jezeli ktos zacznie cwiczenia w domu od HIIT Zuzki to na pewno sie zniecheci, ale to co proponuje Tracy jest w sam raz.

Tamilee Webb

Trening który zrobił na mnie wrażenie ponad 5 lat temu to był własnie trening Tamilee Webb. Ze wszystkich opisanych trenerek Tamilee ma na pewno największe doświadczenie. Jest autorka popularnego treningu w stanach Buns of Steel. I faktycznie jak zaczynamy ćwiczyć z Tamilee pośladki i nogi palą. Trening Tamilee który stworzyła ponad 20 lat temu, a dziś nadal aktualny.Ona ma dziś 56 lat i cały czas ćwiczy. Polecam nie tylko Paniom w jej wieku ale wszystkim.

Mel B

Lubie ćwiczyć z Mel B bo ona ma power i entuzjazm Zuzki, Sylwi, Jillian i Ewy razem wziętych. Jest wesoła i prowadzi trening z humorem. Żartuje i dopinguje coś w stylu „przecież nie chcecie mieć obwisłych pośladków prawda?” Jej program robiłam wiele razy i nie znudził mi sie to o czymś świadczy. Sama wygląda fajnie, jest umięśniona, całkiem inaczej niż Sylwia i Ewa. Prawdopodobnie ma zrobione jakieś operacje plastyczne (może biust) ale u niej mnie to nie razi bo ogólnie ma kobiece kształty. Polecam każdemu – zarówno początkującym i sredniozaawansowanym., ci drudza mogą robić program dłużej po prostu.

Aktualizacja  2015 – Tomek Choiński

Ostatnio jestem pod wrażeniem programów treningowych Tomka Choińskiego. Tomek wydaje płyty razem z Ewą Chodakowską – Total Fitness z magazynem Shape. Mam trzy treningi Tomka – „Speed effect”, „Power workout” a także jego osobistą płytę Fitness krok po kroku.
Pierwsza płyta Tomka Choińskiego, która mnie zainteresowała to byl trening „Speed effect. Program zawiera ponad 45 minut ćwiczenie na wszystkie partie mięśniowe. Tomek mówi do „nas” podczas całego treningu, motywuje i dopinguje do zrobienia kolejnego powtórzenia. Podczas ćwiczenia z Tomkiem daje się wyczuć, że to profesjonalista i, że zajmuje się fitnessem od długiego czasu.
Kolejny program stworzony z Ewą Chodakowską to „Power workout”, gdzie znów ćwiczy sam Tomek. Program także mi sie podoba. Są to ćwiczenia o wysokim tępie intensywności przeplatane z przerwami, naprawdę intensywne, można powiedzieć dla średniozaawansowanych.
Program z płyty Fitness krok po kroku to ćwiczenia zarówno dla kobiet i mężczyzn. Polecam je każdemu.

Aktualizacja 2017 – Tony Horton

Wróciłam do oglądania treningów Tonego Hortona, na które natknęłam się kilka lat temu. Tony to gwiazda amerykańskiego fitnessu, trener Beachbody, twórca słynnego programu fitness P90X. W Polsce program jest znany dzięki Ewelinie i jej spektakularnej metamorfozie dzięki temu programowi. Program P90X to program dla średnio i zaawansowanych według mnie. O ile odpowiednio się odżywiamy przynosi efekty. Sam Tony jest wegetarianinem i naprawdę uważa na to co je. Jego kanał na Youtubie zawiera wiele ciekawych wskazówek. Sama korzystam z jego ćwiczeń na górną część ciała oraz brzuch , a dokładnie core.

To są moje inspiracje fitnessowe. Zmieniam treningi w zależności od nastroju i pory roku. Zachęcam Was – Spróbujcie od rozłożenia maty w domu i rozciągania i chociaż włączenia youtube z trenerka i dajcie sobie czas, testujcie. Każdemu odpowiada inny temperament.